Alior Bank - Oferta
alior bank

Alior Bank
otworzył swoje pierwsze oddziały 28 października 2008 r. , zaś oficjalny start nastąpił 17 listopada 2008 roku. Centrala Alior Bank znajduje się w Warszawie, natomiast jego zaplecze techniczne i operacyjne zlokalizowane jest w Krakowie. Alior Bank to bank uniwersalny, obsługujący wszystkie segmenty rynku w ramach dwóch pionów biznesowych: detalicznego i korporacyjnego. Kapitał własny banku wynosi 1,5 miliarda PLN. Alior Bank jest największą od 30 lat tego typu inwestycją w Europie oraz jedną z największych bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce. Od początku swojego istnienia Alior Bank znajduje się wśród 10 największych banków w Polsce pod względem wielkości kapitałów własnych.

Oferta kredytowa Alior Bank:

alior
Alior Bank
Kredyt gotówkowy i konsolidacyjny (pożyczka gotówkowa na dowolny cel w tym także na konsolidację innych kredytów)


  • Wysokość kredytu: do 150 000 zł bez poręczycieli i zabezpieczeń
  • Okres spłaty kredytu: do 10 lat
  • Atuty oferty:
    Do 10 000 zł bez zaświadczeń o dochodach i zgody współmałżonka.
    Wyjątkowo niska rata, bo maksymalny okres spłaty wynosi 10 lat.
    O pożyczkę mogą starać się osoby od 18 do 80 lat.
    Minimalny miesięczny dochód to tylko 800 zł netto.
    Pożyczkę można wykorzystać na dowolny cel lub na spłatę innych kredytów (gotówkowych, na samochód, kart kredytowych) i dzięki temu płacić jedną, niższą ratę.

Więcej informacji: Kredyt gotówkowy Alior Bank
Powiązane tagi
Wasze Opinie (liczba komentarzy: 206)
KREDYTOBIORCA [2011-01-13 18:20:08]
Hmmm.... widać, że nie warto udzielać się w ten sposób i wyrażać swojej opinii na jakikolwiek temat, bo gdy jest ona pozytywna to reprezentuję podmiot opisywany, a gdy jest negatywna to jestem z konkurencji... po co się więc wypowiadać na jakikolwiek temat??? Chciałem szczegółowo opisać swój przypadek, ponieważ znam wiele osób narzekających na kredyty hipoteczne w bankach... głównie na to, że czeka się 3 miesiące na decyzję itp... gdy załatwiałem kredyt dowiedziałem się od nich, że tak właśnie było, ale dla nich wielkim problemem było dostarczenie dokumentów w komplecie, oryginał to też problem, a niektórych po prostu nie chciało im się donieść. I tak załatwiali przez 3 miesiące i dłużej licząc ten czas od pierwszej wizyty w banku do wypłaty środków, a w rzeczywistości banki robiły wszystko terminowo, a powodem opóźnień byli sami zainteresowani. Zaręczam, że nie mam nic z żadnym bankiem wspólnego i żadnego interesu w wypowiadaniu się na tej czy innej stronie. Fakt, szczęśliwy jestem, że mi tak dobrze wszystko w tej sprawie poszło i chciałem może pomóc osobom zainteresowanym tematem w zdobyciu praktycznych informacji od kredytobiorcy, a nie polecenia / nagany bez szczegółowych wyjaśnień. Widać, że jednak nie warto. Ode mnie jedna rada - więcej robić/myśleć niż pisać i się użalać.
Jean [2011-01-11 23:25:17]
Na infolinii - mówią jedno, w rzeczywistości wyprawiają zupełnie co innego. Termin rozpatrzenia reklamacji - to 30 dni ... ale uwaga ... ROBOCZYCH! co daje 2 miesiące. Ale nawet w tym terminie nie są w stanie się zmieścić. Rozmowy z "panienkami z infolinii" nie ma najmniejszego sensu - oprócz opcji szybkiego pisania nie mają żadnych innych kompetencji. Dziś po godz. 17-tej wstąpiłem do jednego z większych oddziałów we Wrocławiu - przy pl. Grunwaldzkim chcąc wpłacić sporą kwotę pieniędzy. Okazało się, że ... nie ma już obsługi kasowej, bo ... kasierka już sobie POSŹA DO DOMU. Żadnego zastępstwa! Normalnie - wolne żarty. Kierownik oddziału - również nieobecny. Gorzej, niż prywata. Miarka się przebrała - zamknąłem konto.
nico [2011-01-11 23:24:16]
KREDYTOBIORCA: Prawie się popłakałem ze wzruszenia... Mam nadzieję, że potencjał twórczy został właściwie doceniony przez Twojego przełożonego... placówki, którą tak barwnie tu rozreklamowałeś. :DDDDDDD
Lili [2011-01-11 18:25:22]
KREDYTOBIORCA [2011-01-09 19:07:49] Fantastyczna opowieść ale chyba troszkę "poniosło" autora wypowiedzi
jackis [2011-01-11 12:04:01]
Nowy Rok rozpoczęty a ja nadal oczekuję i będę oczekiwał aby ten lider wywiązał się z podstawowego obowiązku, każdej ze stron umowy, czyli szczegółowego rozliczenia trzykrotnej nadwyżki ostatniej raty. Uważam, że jeśli to było LEGALNE TO DLACZEGO TO UKRYWAĆ? Innych RAŻĂ„„CYCH NIEPRAWID́OWOŚCI już się nie naprawi. Jakie to były? Odsyłam do wcześniejszych moich wpisów. Chyba że je wykasowano. Ale tak na marginesie to ten bank jakoś przycichł z tym liderem. Ostatni wielki wyskok, to jak został przyjazny emerytom i inwalidom na 2010 rok, gdy do końca roku było jeszcze bardzo daleko. Tytuł a konto. PREKURSOR !!! Ta cisza to może być cisza przed burzą. Może znowu coś wykombinuje z HSBC bo o nich też ostatnio cicho. Pozdrawiam wszystkich, którzy cenią swoją godność i noszą głowę dumnie podniesioną nie godząc się z bylejakością za SWOJE CIĘŻKO ZAPRACOWANE PIENIĄDZE. Jednocześnie gratuluję wybrańcom, którym się w tym banku udało.
KREDYTOBIORCA [2011-01-09 19:07:49]
Postanawiam wypowiedzieć się po raz drugi na tej stronie, gdyż czytam komentarze krytykujące bank i nie wierzę. Dla wyjaśnienia tej wypowiedzi na samym dole zamieszczam mój poprzedni komentarz, gdy dopiero myślałem o kredycie. A więc zdecydowaliśmy się z Żoną na kredyt hipoteczny oparty na programie "Rodzina na Swoim" w Alior Banku - placówka w Bielsku-Białej. Aby było jasne zaznaczę, że prowadzę działalność gospodarczą, mam księgową i jest to nasz jedyny dochód- teoretycznie powinno być ciężej aniżeli przy zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę. Zgłosiliśmy się do placówki, aby poznać wszelkie szczegóły kredytu - na 30lat bez wpłaty własnej, a więc pokrycie 100% wartości nieruchomości. Oprocentowanie nam pasowało, warunki także, wysokość raty również. Otrzymaliśmy dość długą listę dokumentów, które musimy dostarczyć - połowa od nas, a połowa od właściciela nieruchomości. Mamy nienormowany czas pracy, więc z naszej strony mogliśmy poświęcić sporo czasu o różnych porach na załatwienie formalności. Skorzystaliśmy z usług biura nieruchomości przy zakupie mieszkania tak więc biuro w dwa dni załatwiło nam wszystkie potrzebne papiery mieszkania, a ja w jeden dzień załatwiłem wszystko od siebie. Do tego doszedł jeszcze jeden dzień potrzebny na wycenę mieszkania. Finalnie po 3 dniach wróciliśmy do banku z kompletem dokumentów prócz zaświadczeń z ZUS i US, które nie są potrzebne przy wniosku. Chciałbym przy okazji wypowiedzi zaznaczyć dodatkowe koszty, z którymi wielu kredytobiorców się nie liczy. My biorąc kredyt na 100% mieliśmy trochę oszczędności, które zeszły na końcu do zera... Już na etapie wniosku o kredyt trzeba było wpłacić zaliczkę prowizji do biura 1000zł oraz zadatek 2000zł właścicielowi mieszkania - w przypadku odmowy z banku mamy 3000zł w plecy i tu pojawił się strach, gdyż nasza zdolność była prawie na styk. Ale brnęliśmy w to dalej pełną parą. Wniosek złożony. Decyzja wstępna miała być po 1 dniu. Nie było jej, gdyż na drugi dzień pracownik banku miał wolne, a później był weekend. Teraz najlepsze! Dzwonię we wtorek do banku (po 4 dniach) aby zapytać o decyzję wstępną i okazuje się, że jest pozytywna... lecz już końcowa, a nie wstępna. Po 4 dniach!!! Były warunki, aby donieść oryginały dwóch dokumentów, które były w kopiach i US oraz ZUS przed wypłatą środków. Podpisaliśmy umowę o kredyt i czekaliśmy tydzień, bo skarbówka każe tyle czekać na zaświadczenie. W międzyczasie podpisaliśmy akt własności w kancelarii i na końcu podpisaliśmy wniosek o wypłatę środków, które dwa dni później właściciel mieszkania otrzymał. Po powyższych informacjach widać jak otrzymaliśmy kredyt - zajęło nam to praktycznie nieco ponad dwa tygodnie od wizyty w banku do zakończenia całego procesu. Warto zaznaczyć, że na rękę było nasze zaangażowanie i poświęcenie kilku dni na załatwienia, a także szybkie uzyskanie dokumentów od sprzedającego mieszkanie. Moje wnioski i porady końcowe. - Najważniejsze to dostarczyć od razu wszystkie dokumenty, o które prosi bank - Bardzo wiele zależy od człowieka, który załatwia nam w banku kredyt - o tym jestem Święcie przekonany! - Trzeba liczyć się ze sporymi kosztami biorąc kredyt na 100% wartości nieruchomości Co do ostatniego punktu. Przy niedrogim mieszkaniu opłaty dodatkowe (dla banku, biura nieruchomości, kancelarii i rzeczoznawcy) okazały się na poziomie 13 tyś zł - to było najbardziej zaskakujące muszę przyznać. Co ważne - kredyt załatwialiśmy przed Świętami, a kulminacja była po Świętach, a przed Sylwestrem - SZOK! Zaznaczam, że wszystkie informacje są prawdziwe i nie mam nic z zamieszczonej opinii - po prostu chcę, abyście wiedzieli jak to może wyglądać. Jeśli ktoś z zainteresowanych miałby jakiekolwiek pytania chętnie odpowiem i doradzę w miarę możliwości : slonek26@wp.pl MOJA WCZEŚNIEJSZA WYPOWIEDź: Szykujemy się z Żoną do zakupu mieszkania w oparciu o kredyt hipoteczny pokrywający 100% wartości nieruchomości. Byliśmy najpierw w ING gdyż tam mamy konto - z tak bezczelym zachowaniem obsługi się jeszcze nie spotkałem - z góry widać było, że zostaliśmy skreśleni z powodu młodego wieku i nie super dużych dochodów płynących z prowadzenia działalności. Nigdy tam nie wrócę! Następnie, po kilku tygodniach zwątpienia postanowiliśmy uprzeć się i próbować dalej. Padło na BZ WBK... w ulotce napisane kredyt pokrywający 100%, a przy biurku okazuje się, że jednak 10% wpłaty własnej wymagane... obsługa miła, lecz jak zobaczyłem kalkulator zdolności, pobierający średni dochód z 3 ostatnich lat i wymagający 100 szczegółów to szczęka mi opadła. Bank ten nie patrzy an to ile zarabiasz przez ostatni rok, lecz ile zarabiałeś przez ostatnie 3 lata. Zdolność wyszła nam 3x niższa niż w innych bankach. Następnie GetInBank - wypełniam formularz, oddzwania konsultant wypytując o szczegóły kredytu... a następnie mówi, że on nie może mi powiedzieć nic więcej i mam się umówić ze specjalistą w oddziale! Ok, to się umawiam. Idę do oddziału i co? Dziewczyna za biurkiem wystraszona, mówi, że osoby odpowiedzialnej za hipoteki nie ma, ale ona ma kalkulator... ale to jest tylko na oko i nic nie jest pewne... totalny brak wiedzy i olewanie klienta - prawie jak w ING. No to myślę sobie, co ja drzewo jestem co by mnie wszyscy olewali!?!?!? Przypomniałem sobie wtedy hasło "wyższa kultura bankowości"... na internet i wio do najbliższego oddziału (w Bielsku-Białej) bez zapowiedzi. Od wejścia czuć było, że coś jest nie tak. Wchodzimy i już pracownik podchodzi interesując się w jakiej my sprawie. Po udzieleniu informacji, Pani zaprasza nas na piętro gdzie zajmują się hipotekami, prosi abyśmy chwilkę zaczekali bo kobieta od hipotek ma klientów innych... no i pięknie - takiej kultury jeszcze w banku nie widziałem. Przechodzi kierownik oddziału po chwili uprzejmie się z nami witając - szok. Myślę sobie ok, do teraz było jak w niebie, to pewnie ta kobieta za biurkiem okaże się jędzą na potęgę i będzie pozamiatane :-). Po chwili zwalnia się miejsce i zostajemy zaproszeni do biura, a co! Kobieta bardzo miła, żadnej wyższości z jej strony, lekko zabawna, ale tak pozytywnie. Zbiera od nas najważniejsze dane, pyta o szczegóły kredytu i uświadamia nas, jakie korzyści płyną z programu Rodzina na Swoim, o którym nie słyszeliśmy. Tak właśnie pokazuje nam jak przez pierwsze 8 lat nie płacić raty 850zł, a 640zł. Okazuje się jednak, że nie mamy zdolności na kredyt na 140tysięcy, gdyż mamy jedno inne zobowiązanie (kredyt na samochód). Ale nie poddaje się skubana i kombinuje co byśmy mogli zrobić, aby kredyt otrzymać. I tak, możemy wziąć standardowy kredyt na 120% ale się to nie opłaca, później okazuje się, że nasz dochód jest nieco wyższy niż myśleliśmy, a na końcu podsuwa pomysł jak w prosty sposób rozwiązać sprawę doprowadzając do wystarczającej zdolności. Takiej obsługi w banku... ba nigdzie jeszcze nie widziałem. Dosłownie wszystko było idealnie - począwszy od czystości wnętrz, po uprzejmość personelu, a przy okazji zaangażowanie obsługi. Wiem już gdzie będę starał się o kredyt!
ADAM [2011-01-07 15:55:33]
Witam Nic nie mam do tego banku , oprócz jednego . Jako jedyny w Polsce kończy seje przychodzących przelewów max. o godz.15.30. Stąd niekiedy pieniadze celowo w wekenndy zostają w banku a nie u klienta .Przykład- wypłata wysłana w piątek o godz. 12 , otrzymujemy ją w poniedziałek o godz. 11 . W innych bankach sesje są do 18 i tym samym w jednym dniu otrzymujemy przelewy. Pozdrawiam Osobiście zmieniam już bank , który ma do 18 sesje przychodzące
jackis [2010-12-31 13:52:16]
Szanowna Pani LILLI proszę się cieszyć, że zniknęła tylko część wypowiedzi. W ramach standardów tego Lidera zniknęły w całości moich KILKA wypowiedzi. To jest w końcu Lider i ma prawo kształtować swój wizerunek poprzez wyrzucanie niekorzystnych opinii. Dlatego jest liderem. Rok się kończy a ja nadal nie otrzymałem podstawowej informacji o swoim rozliczeniu. Nie wspomnę już o innych nieprawidłowościach. Dla tych co czytają, w interesie banku Alior, wybiórczo wyjaśniam, że wszystkiego już próbowałem /elektronicznie, listownie i osobiście/ i NIC. Z okazji Nowego Roku wszystkim życzę POMYŚLNOŚCI.
LILLI [2010-12-29 20:45:34]
Czy to jest możliwe? czy ktoś potrafi wyjaśnić dlaczego zniknęły fragmenty mojej wypowiedzi?
Stefano Italiano [2010-12-29 18:14:09]
Niedawno spotkalem się z opinią, że ten bank ma głównie zarabiać na bardo drogiej obsłudze klientów tzn. Bankowi nie zleży na kleintach którzy płacą przed czasem i tych którzy sie wywiązują z umowy. Bankowi ależy aby wysylać pisma, monity bo na tym mozna się dochapać. Niedawno nawet powiększyli dział windykacji w Krakowie - pomyślcie po co !!! Pozdrawiam.
Strona opinii:   « 1 [2] 3 4 5 6 7 »
Wszystkich opinii: 206

Tanie kredyty i pożyczki bankowe
Copyright © 2007 - 2011 Portal-Kredytowy.pl
Kredyt mieszkaniowy | Konta bankowe