Fortis Bank - Oferta
bnp paibas

Fortis Bank Polska S.A.
– bank komercyjny z siedzibą w Warszawie, notowany na Giełdzie Papierów Wartościowych. Głowny udziałowiec - Fortis Bank SA/NV - 99,1 % udziałów. Udziały tego banku (Fortis Bank SA/NV) w zostały przejęte przez rząd Belgii. W 2007 Fortis sfinalizował transakcję zakupu 100% akcji Dominet SA - właściciela Dominet Banku SA. Obecnie Fortis Bank należy do grupy BNP Paribas, wiodącej europejskiej instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu. BNP Paribas to największy bank w strefie euro pod względem zgromadzonych depozytów i, według Standard&Poor’s, jeden z sześciu najsolidniejszych banków na świecie. Zatrudnia ponad 200 tys. osób w 85 krajach. Grupa prowadzi działalność w zakresie m.in. bankowości detalicznej, korporacyjnej, inwestycyjnej oraz zarządzania aktywami i majątkiem.

Kredyty BNP Paribas - Aktualna Oferta:

Poniżej znajdziesz dyskusje, opinie i pytania na temat kredytów oferowanych przez BNP Paribas. Zadaj pytanie odnośnie oferty BNP (kredyt mieszkaniowy, kredyt gotówkowy). Przedstaw swoje doświadczenia kredytowe z bankiem Paribas. Warto zaciągnąć kredyt w tym banku, czy lepiej go unikać ? Wyraź swoją opinie.
Wasze Opinie (liczba komentarzy: 59)
Ewa [2017-12-28 19:34:37]
Jedyne to żeby przyjrzała się temu bankowi prokuratura
Katarzyna [2017-12-06 20:41:45]
Moja córka zakończyła spłatę kredytu kilka miesięcy temu. Po zakończeniu spłaty przesłała do BGŻ BNP PARIBAS pismo z prośbą o zamknięcie rachunku. Jedno pismo, drugie. trzecie, piąte, rachunek nie został zamknięty a bank nalicza jakieś bzdurne opłaty. Proszę mi poradzić jak zmusić tych wyłudzaczy do załatwienia wreszcie tej sprawy. Nadmieniam, że córka stale jest nękana telefonami.
Ewelina [2014-02-24 13:59:16]
Witam. Jak czytam te wszystkie opinie to z podziwu wyjść nie mogę, jak to w PNB Paribas jest źle i niedobrze.W tym problem, że to nieprawda. jestem klienką tego banku od trzech lat i ani panie w Banku nie są nieuprzejmie, ani oprocentowanie w trakcie kredytu nie wzrasta. Po pierwsze trzeba czytać co sie podpisuje, a po drugie uczciwie i w terminie spłacać i nie liczyć na drapane, a bank bedzie super bankiem tak jak dla mnie. I to tyle.Pozdrawiam
myszka [2014-01-21 14:28:40]
Przypomina mi się scena z filmu, konkretniej, na każde zapytanie klienta Pani w okienku odpowiadała "comupter says no". Opiszę swoją sytuacje niedługo, bo po raz kolejny (a klientką jestem dopiero od roku) bank rzucił mi pod nogi kłodę i czekam na cud.
ula [2013-12-23 12:37:05]
Problemy z datowaniami przelewów i księgowanie ich na koniec kolejki- co skutkowało podwójnymi ratami w ciągu jednego miesiąca. Jeszcze się z nim nie rozwiodłam, ale myślę, że pójdzie mi jakoś.
anonim [2013-12-18 11:23:27]
W trakcie trwania 4 letniego kredytu potrafią 6 razy zwiększyć oprocentownie. Francuskie złodziejstwo. Że też Polakom nie wstyd, że pracują w takich placówkach
polka [2013-12-18 11:14:21]
PARIBAS- piękne opinie- podejrzewam, że pracowników. Kredyt samochodowy- tragedia- oczywiście w praktyce. Bo przed podpisaniem umowy jest wszystko jasne i nieskomplikowane. Najgorsze jest to, że potrafią wydzwaniać dosłownie codziennie i upominać się o 30zł. Natomiast kiedy składa się reklamacje- to nawet nie ma potwierdzenia, że takowa do nich wpłynęła i czekamy, czekamy , czekamy do us...... śmierci. Nie polecam- wręcz odradzam. Polecam za to zbieranie do skarpety i nienabieranie się na obietnice banków
anonim [2013-12-11 21:42:00]
3,5 lat płaciłam regularnie kredyt. z chwilą kiedy mój partner ma nowotwór i stracił pracę jestem nękana przez bank,a mam do spłaty ostatnie 500 zł.Brak wyrozumienia,ciągłe NĘKANIE JAK NIE TELEFONICZNE TO PISEMNE.Dzisiaj dostałam monit ostateczny. powinni się zastanowić nad swoim postępowaniem. NIE POLECAM TEGO BANKU jest to najgorszy BANK. jak ktoś pisał dostałam aneks gorszy niż miałam spłacać. HAŃBA HAŃBA dla BANKÓW
zofia [2013-11-21 13:09:06]
Jest to bank, który jest miły dopóki nie weźmiesz kredytu, potem uwikłasz się w pętlę ich wymyślonych przepisów. Nie masz do kogo sie odwołać, wszyscy Cię ignorują. Sytuacja wyglada następująco: wziełam kredyt - umowę podpisałam w jednym z Banków Paribas na Marszałkowskiej w Warszawie. Był to kredyt konsolidacyjny, przyniosłam pismo z poprzedniego banku, iz zlikwidowałam tam konto. Okazało się, że to nieformalny druk - musi być zaświadczenie. Przyniosłam formalne zaświadczenie po miesiacu, gdyż ono kosztowało 50 zł. Natychmiast miałam podwyzszone oprocentowanie z 9% na 13%, harmonogramy spłat wysyłaja bez żadnego uzasadnienia. Złóżyłam odwołanie do banku - odpowiedż dostałam po 1,5 miesiąca, oczywiście negatywną. Próby mojej rozmowy z pracownikami w banku na ul. Marszalkowskiej spotkały się obojętnością i ignorowaniem mojej osoby. Stwierdziłam, że ani jednego dnia więcej w tym banku, zmuszona byłam wziąć kredyt w innym banku, który zgodnie z umową dokonał spłaty w caóści kredytu na konto z tytt. do spłaty. Niestety to nie koniec moich kłopotów z bankiem, gdy poszłam zamknąc konto, okazało się,że bank, który spłacił w całości kredy wpłacił na złe konto, bo winien wpłacić je na nadpłaty, na moje stwierdzenie, że kredyt nie nadpłacono, ale spłacono w całości, stwierdzono, ze mam do zapłaty jeszcze ok. 1000 zł na dzień 20 listopada - SKANDAL !!!.
Andrzej [2013-11-18 13:12:41]
Czy straszenie klienta drogimi monitami i których jak myślę będzie wiele jest pomocne w rozwiązaniu problemu czy tylko dobija klienta który i tak boryka się z problemami finansowymi? Zaznaczam że klient nie odmawia spłaty kredytu ani nie uchyla się od zobowiązań mając pieniądze, a jedynie po prostu nie ma pieniędzy i jest nękany przez bank pomimo posiadania ubezpieczenia kredytu. Wynikła drobna różnica w racie kredytu gdyż bank nie porozumiał się należycie z ubezpieczycielem obarczając winą klienta że jakoby klient nie wyraził zgody na przeniesienie nie zapłaconej raty na koniec kredytu ale tylko na rozpisanie raty do rat kredytowych co spowodowało różnice w ratach której nie chce płacić ubezpieczyciel. Bank odsyła do ubezpieczyciela ubezpieczyciel do banku a za powstałą różnicę bank nęka klienta strasząc kosztami monitów i innymi nie pomijając nie kompetencji pracowników banku jak i braku uprzejmości oraz fakt oceniania klienta przez pracowników banku przy jednoczesnym wmawianiu klientowi że klient ni chciał, nie był zainteresowany, unikał czy odmawiał co nie potwierdzają nagrania rozmów telefonicznych między klientem a bankiem. Czy jest to etyczne, czy jest także to krzywdzenie ludzi ( klientów banku) stosując literę prawa i zasłaniając się procedurami które są chore? Może jest to forma zarabiania przez bank nie tylko na odsetkach kredytowych ale też na bezmyślnych monitach które przecież nie muszą być wcale takie drogie jak też nie muszą być wysyłane często szczególnie w sytuacji gdy kredyt jest ubezpieczony a klient i tak nie ma pieniędzy aby spłacać jakąkolwiek kwotę kredytu??? Jak rozumieć w tej sytuacji wyjście na przeciw klientowi przy jednoczesnym nękaniu klienta i straszeniu wieloma drogimi monitami? Sami państwo oceńcie. Proszę też o pomoc w tej sprawie. Z góry serdecznie dziękuję.
Strona opinii:   [1] 2 3 4 5 6 »
Wszystkich opinii: 59

Tanie kredyty i pożyczki bankowe
Copyright © 2007 - 2017 Portal-Kredytowy.pl