Kredyty
Banki
Doradcy kredytowi
Deutche Bank - Kredyty - Aktualna Oferta

Grupa Deutsche Bank jest jedną z wiodących instytucji finansowych na świecie. Zatrudnia ponad 98 tysięcy pracowników, oferuje swoje usługi ponad 12 milionom klientów w ponad 70 krajach na świecie, posiada 1400 placówek w Niemczech i 2300 na świecie. Rodzimym rynkiem dla Deutche Bank jest Europa, w której poza Niemcami, obecna jest również we Włoszech, Hiszpanii, Francji, Belgii i w Polsce. U dołu strony zobaczysz opinie o DeutcheBank.
Kredyty Deutsche Bank - Aktualna Oferta:
Kredyt Hipoteczny (waluty: PLN, CHF, EUR)
- Wysokość kredytu: do 100% wartości nieruchomości
- Okres spłaty kredytu: do 40 lat dla PLN; do 30 lat dla CHF i EUR
- Atuty oferty: Aż do 30% kwoty kredytu możesz przeznaczyć na dowolny cel; Bez poręczycieli i zbędnych formalności np. bez faktur na budowę lub remont; Bez ubezpieczenia na życie; Możliwość wyboru zmiennej lub stałej stopy procentowej; Zrozumiałe i przejrzyste procedury; Atrakcyjne oprocentowanie (w szczególności dla kredytów w EURO )
- PROMOCJA: 0% prowizji na kredyty udzielane w PLN lub EUR
Więcej informacji: Kredyt mieszkaniowy Deutche Bank
Kredyt Konsolidacyjny (waluty: PLN, CHF, EUR)
- Wysokość kredytu: od 50.000 zł do 60% wartości nieruchomości
- Okres spłaty kredytu: do 20 lat dla PLN i EURO; do 15 lat dla CHF
- Atuty oferty: Bez poręczycieli i zbędnych formalności; Bez ubezpieczenia na życie; Zrozumiałe i przejrzyste procedury
Więcej informacji: Kredyt konsolidacyjny Deuche Bank
Powiązane tagi
Wasze Opinie (liczba komentarzy: 119)
Dodaj swoją opinie
Szemi
[2010-05-25 12:21:54]
DB, to najgorszy pod względem obsługi bank w Polsce.
To, co wyprawiają pracownicy tego banku przechodzi ludzkie pojęcie.
Do podpisania umowy ciągle nowe papierki trzeba dołączać. Jak już są to po tygodniu, dwóch okazuje się, że jakiś jeden wyraz nie pasuje i papierki do poprawki.
Wymuszanie na innych bankach, by formy pism dostosowywali do widzimisię DB. Po dokonaniu poprawek, zgodnie z wytycznymi, po kolejnym tygodniu okazuje się, że nadal pismo ich nie zadowala. Mimo, że sporządzone co do słowa zgodnie wytycznymi analityka. Kolejna poprawka, według kolejnych wytycznych i znowu po tygodniu do poprawki, bo innemu analitykowi taka wersja nie odpowiada.
Bank nie posiada jasnych procedur, nie posiada ujednoliconych wzorów dokumentów, dzięki temu całą procedurę może przeciągać w nieskończoność czepiając się własnych wytycznych.
Profesjonalizm pracowników, a raczej jego brak, powala na kolana.
Iwona
[2010-05-15 14:59:01]
Witam wszystkich. Właśnie otrzymałam kredyt mieszkaniowy z DB i jestem bardzo ale to bardzo zadowolona pod każdym względem. Obsługa w banku jest rewelacyjna a przede wszystkim słowna. Cała procedura trwała dokładnie tyle ile zapowiadano i na dodatek byliśmy informowani o każdym postępie telefonicznie. Nie miesliśmy żadnych problemów z przyznaniem kredytu, nie było też konieczności donoszenia brakujących dokumnetów może dlatego, że oboje mamy stałą pracę. Szczerze polecam ten z bank!
RADEK
[2010-05-02 23:23:14]
Piszę do zawiedzionego.Korzystałem z usług Doradcy Finansowego Expander i jestem bardzo zadowolony. Podpisałem umowe kredytową z Deutsche Bankiem. Decyzje dostałem po 2 tygodniach- warunkową.Byłem przygotowany na to że analityk moze poprosic o dodatkowy dokument Pani z Expandera mnie uprzedziła.Nie twierdze , że byłem zachwycony ale jak trzeba to trzeba.Dokument dostarczyłem i szybko dostałem dec. ostateczną pozytywną. Z braku czasu Pani z Expandera była tak miła, że załatwiła mi Notariusza i wszystkie dok. potrzebne do sporządzenia aktu notarialnego zawiozła równiez do niego, więc jednego dnia podpisałem umowe kredytu i załatwiłem akt notarialny który był juz gotowy wystarczyło tylko odczytać i podpisać:).Teraz mieszkam w swoim własnym domu:)DODATKOWO PANI BYÄšÂA BARDZO ZAANGAZOWANA W MOJĂ SPRAWE,BYLISMY W CIĂÂGÄšÂYM KONTAKCIE I NAPRAWDĂ BYÄšÂO WIDAC ŻE BARDZO ZALEZY JEJ NA TYM ŻEBYŚMY Z ŻONA BYLI ZADOWOLENI DLATEGO NA KONIEC SAM JEJ OBIECAÄšÂEM ZA ZDECYDOWANIE PRZY KAZDEJ OKAZJI BEDĂ JA POLECAÄšÂ:)
krasnalica
[2010-03-12 17:05:28]
Mam decyzję ostateczną od DB . CZas załatiwania sprawy - prawie miesiąc , uważam ,że nie najgorzej . Tyle samo zajeło to Nordea i DNB Nord. Ilość papierków do doniesienia -do wytrzymania , Nordea chciała więcej . Kontakt z bankiem - miło aczkolwiek faktycznie ciut więcej profesjonalizmu by się przydało - np pracownik kilka razy zapomniał nam o czymś powiedzieć i potem musieliśmy jeszcze raz do nich podjeżdzać . Ale mam już troszkę porównania - tzn przerobiłam polbank , dnb nord , nordea i wszystkich doradców finansowych - open finance expander etc i na tym tle preofesjonalizm Deutsche wydaje mi się całkiem niezły. Dodam ,że DNB Nord odrzuciło wniosek --- analityk znalazł w biku kredyt krtórego nie było - daliśmy pracownikowi banku wcześniej zaświadczenie o jego zamknięciu rok temu . Pani nie raczyła przekazać analitykowi ..... potem coś kręciła, potem kontaktowałam sie z jej szefem - nie był za bardzo zainte4resowany partactwem swoich pracowników - no ale jeśli na początku robią takie numery to co byłoby pozniej ?? !! ostatetecznie pewnie dobrze się stało - tzn dNB nord ma warunki najlepsze teraz dla euro , ale podejscie do niczego . DB też niezłe warunki , więc pewnie na to się zdecyduję .
NIeborak
[2010-03-03 14:05:38]
A więc tak, udało się ;)
Dostałem pozytywne decyzje z 2 banków:
PKOBP:
- PLN
- 374tys.
- brak prowizji, jest ubezpieczenie 11kPLN na 4 lata na wypadek utraty pracy
- marża 2,36% (+0,9% do czasu wpisu hipoteki)
- procent: 6,52
- zmienna 1: WIBOR
DB:
- EUR
- 400tys. :D
- prowizja 2,5% (nie znajduję procentu podwyższenia marży do czasu wpisu)
- marża 1,8 przez 5 lat, później 2,3
- procent: 2,5
- DBInwestuj - 600zł miesięcznie przez co najmniej 2 lata
- zmienne 2: EURIBOR, kurs euro (+ ewentualny spread)
Klientka
[2010-02-14 21:51:32]
Podzielę się swoją historią na temat wątpliwej przyjemności współpracy z Deutsche Bank i Open Finance.
W połowie października podpisaliśmy umowę rezerwacyjną z deweloperem i złożyliśmy wniosek kredytowy wraz z potrzebną dokumentacją w DB za pośrednictwem OF.
Doradca OF zapewniał nas, że nie powinniśmy mieć żadnych problemów z otrzymaniem kredytu.
W połowie listopada otrzymaliśmy informację od doradcy z OF, że nasze zaświadczenia o zarobkach oraz wniosek kredytowy są przeterminowane i DB oczekuje na nowe dokumenty.
Okazało się, że DB ważność dokumentów liczy od daty wpłynięcia do analityka, a nie od daty wpłynięcia do banku.
Dostarczyliśmy nowe dokumenty.
8 grudnia odezwał się do nas przedstawiciel DB, że przeszliśmy pozytywnie weryfikację przez bank. Poinformował nas także, że konieczna jest inspekcja nieruchomości i w związku z tym musimy wpłacić 300 zł. Pieniądze na inspekcję wpłaciliśmy tego samego dnia.
Inspekcję mieli zrobić w ciągu tygodnia i zaraz po tym miała zostać wydana decyzja kredytowa.
Półtora tygodnia później otrzymaliśmy informację, że jednak zamiast inspekcji DB chce operat szacunkowy.
Stanęliśmy na głowie i w przedświątecznej gorączce udało nam się cudem znaleźć rzeczoznawcę, który wykonał operat w ciągu kilku dni i mogliśmy go dostarczyć do banku jeszcze przed świętami. Oczywiście za operat trzeba było zapłacićâÂĹi to nie mało ÄÂÂ
I od tej pory kontakt ze strony DB zamarł.
Nie odpowiadali na nasze telefony, maile itd.
Napisaliśmy w końcu pismo do Dyrektora Oddziału DB, przedstawiając całą sytuację, z informacją, że czekamy na niezwłoczną odpowiedź oraz zwrot pieniędzy za inspekcję, której nie wykonali. Oczywiście nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, ani zwrotu pieniędzy.
Doradca z OF nabierał wody w usta twierdząc, że on też nie ma od nich informacji.
Zadzwonił do nas tydzień temu z rozbrajającym pytaniem, czy dalej jesteśmy zainteresowani kredytem i obiecał poruszyć sprawę. Miał się odezwać następnego dnia.
I co??? I nie odezwał sięâÂĹ
Na decyzję kredytową DB czekamy 4 miesiąceâÂĹ
Klaudiu
[2010-02-10 18:54:33]
Witam
Głównie piszę do Zawiedzionego. Z tego co przeczytałam Twoja sytuacja zdarzyła sie po raz pierwszy w tym banku. Ciekawe, bo czytając Twoją historię, czułam sie tak jakbyś opisywał moją walkę z tym bankiem. Różnica polega na tym, że sprawę załatwiam od końca listopada i od miesiąca płacę już odsetki developerowi, bo wpłata pierwszej transzy upłynęła na początku stycznia.. Dopiero podpisałam umowę, ale gdybym miala więcej czasu zaczęłabym szukać kredytu w innym banku, gdzie pracwonicy są słowni i dotrzymują terminów. W końcu to nie te czasy, ze trzeba sie prosić, aby ktoś łaskawie pozwolił mi sobie płacić pieniądze, często dwa razy wieksze niż kwota, na którą bierze sie kredyt.
Pozdrawiam i życzę cierpliwości i powodzenia
samochodówka
[2010-02-02 17:45:24]
no to ale miałes przygode "zawiedziony to do ciebie" nie do wiary!. ja byłem wczoraj w oddziale DB pytajac sie o kredyt samochodowy-bez skutku! jak zapytałem panie o ten produkt to nie wiedziały nic!!! masakra! ja wiedziałem wiecej bo wyczytałem na stonie www DB. masakra jakaś -może niech to tez omówia na szkoleniach:-)panie nie wiedziały nic! masakra jakas! nigdy jeszcze sie nie spotkałem z taka obsługą!!!
zawiedziony
[2010-01-31 23:08:45]
Witam, zaznaczę na początku, że swój wniosek o kredyt w DB złożyłem 1 grudnia przez Expandera. Na początku wszystko jak zawsze wyglądało cudownie, przy moich dochodach (umowa zlecenie + umowa o dzieło, z jednym pracodawcą, powyżej 6 miesięcy) obliczyli mi zdolność na 290tys.zł. Zaznaczę, że mam 23 lata i kredyt biorę sam.
Ja sam chciałem na 260tys. więc myślałem, że w zupełności wystarczy.
Oczywiście załatwiłem wszystkie dokumenty (zaświadczenia) oraz księgi wieczyste (mieszkanie w apartamentowcu z miejscem garażowym pod mieszkaniem, budynek już oddany do użytku).
Pierwszym zdziwieniem było to, że pomimo obliczonej zdolności kredytowej przy zdefiniowaniu moich innych zobowiązaniach (ok. 770 zł miesięcznie) i posiadanej karty kredytowej bank nakazał mi jednak likwidację karty kredytowej. Karta została zlikwidowana. Później bank zażyczył sobie, żebym spłacił wszystkie inne zobowiązania, więc nie wiem po co mi na początku czarowali, że mam taką zdolność przy takich innych zobowiązaniach. W sumie musiałem z dnia na dzień wydać ok. 14tys zł aby spłacić wszystkie raty oraz kartę kredytową. Oczywiście, wszystkie zaświadczenia o wcześniejszej spłacie i likwidacji karty dostarczyłem.
Po jakiś dwóch - trzech tygodniach, tuż przed świętami otrzymałem decyzję pozytywną.
Kazali mi spełnić kilka warunków, dwa z nich był bardzo niedorzeczne ale nie stanowiły problemu.
Bank zobaczył, że na wyciągu co miesiąc płaciłem raty za jakiś kredyt w GE Money na kwotę 200zł i 143zł. Pomimo, że nie mam nic o tym w BIKu - de facto to raty mojego taty ale ja przelewałem ze swojego konta pieniądze. Bank zażyczył sobie, abym zeskanował wszystkie umowy dotyczące tych rat i mu wysłał, pomimo jak zaznacyzłem nie były one na mnie i nie było ich przecież w BIKu. Zrobiłem to i już myślałem, że to koniec moich problemów i kredyt będę miał na dniach bowiem widniała już na decyzji data wypłacenia transz.
Nic bardziej mylnego. Z powodu świąt i nowego roku analityk odezwał się dopiero po nowym roku. Cały czas czekałem na "ostateczną" decyzję, która była codziennie przekładana co wprawiało mnie w szał. Codziennie słyszałem te same słowa, że decyzja na pewno dziś będzie, proszę się nie denerwować. Po paru dniach czarowania operator DB poinformował mnie, że jest problem. Okazało się, że teraz nie pasują mu wzmianki do ksiąg wieczystych miejsc postojowych pod mieszkaniem. Developer posiadał jedną księgę wieczystą na wszystkie miejsca i było więc w niej dużo wzmianek. Bank zażyczył sobie wszystkich dokumentów. Dostał je.
Dodatkowo, developer przyjął pracownika z DB, który sam wszystko miał sprawdzić i sporządzić notatkę. Dodatkowo developer napisał oświadczenie, że wzmianki nie dotyczą mojego miejsca parkingowego. Dostałem odpowiedź od Pani z DB, że teraz już wszystko jest OK, ale dla formalności muszą poczekać na decyzję analityka. Znowu mijały dni i codziennie słyszałem, że dzisiaj analityk podejmie decyzję i tak każdego dnia. Szkoda słów. A to, że dopiero dokumenty poszły, a to że jeszcze nie doszły, a to że analityk musi mieć oryginalne dokumenty itp. Czarowanie na maksa. Ale czekałem cierpliwie.
Zaznaczę, że umowę miałem do połowy stycznia. Bank dzień przed końcem umówił się z developerem i napisał notatkę: że prosi o 14 dni przedłużenia, bowiem decyzja już jest i po prostu potrzebują 2-3 dni na przygotowanie umowy i wysłanie przelewów. Przedłużenie zostało rozpatrzone pozytywnie do końca stycznia.
Kod:
7 stycznia:
Chciałam również dodać, że jeśli wszystko dobrze pójdzie, to zdążymy podpisać umowę kredytową do 15. stycznia, niemniej jednak jeśli napotkalibyśmy jakieś problemy na naszej drodze (chociażby techniczne, niezależne od nas), to obiecujemy, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby tą sprawę "załatwić" bezpośrednio z developerem, aby przedłużyć Panu termin kupna mieszkania oraz aby Pana umowa nie przepadła. Proszę być spokojnym!
Kod:
11 stycznia:
Właśnie otrzymałam informację z Centrali, że na chwilę obecną procesowanych jest bardzo dużo wniosków kredytowych, w związku z powyższym, nie ma jeszcze ostatecznej decyzji kredytowej. Decyzja powinna być jutro, bądź w środę. Jeśli do środy nie otrzymamy decyzji, wówczas (tak jak wspominałam w poprzednim mailu) będziemy się kontaktować z deweloperem o przesunięcie terminu realizacji przelewu o te 2-3 dni.
W imieniu Deutsche Banku chciałam Pana bardzo przeprosić za przedłużający się proces oraz prosić o wyrozumiałość.
Kod:
13 stycznia:
We wstępie chciałam Pana jeszcze raz bardzo przeprosić za przedłużający sie proces. Tak jak wspominałam w rozmowie telefonicznej, lada moment powinniśmy otrzymać ostateczną decyzję z Centrali. Co więcej, uzyskaliśmy zgodę od Przedsiębiorstwa Budowlanego XYZ Sp. z o.o. aby przesunąć termin płatności o dwa tygodnie - ten termin jest bardzo na wyrost! Przesunięcie tego terminu nie wiąże się dla Pana z żadnymi kosztami! Mam nadzieję, że pomimo trudności, które nas napotykają, nie podejmie Pan decyzji o zmianie Banku. Zapewniam Pana, że robimy wszystko co w naszej mocy, aby ostatecznie sfinalizować transkację oraz aby mimo wszystko był Pan zadowolony z naszych usług.
Proszę jeszcze o chwilę cierpliwości. Obiecuję, że jak tylko coś będzie wiadomo, to od razu skontaktuję się z Panem.
Kod:
14 stycznia:
Jeśli chodzi o ostateczną decyzję kredytową, niestety dalej nie otrzymałam żadnej informacji. Jesteśmy w trakcie interwencji.
I tak czekałem do 25 stycznia! 25 stycznia zadzwoniłem po raz kolejny, aby się dowiedzieć, że jednak dalej analitykowi się coś nie podoba, bowiem oświadczenie dla niego to za mało. Potem oddział w Szczecinie pisał odwołania do analityka i tak mijały kolejne dwa dni. Pracownik banku twierdził, że developer nie chciał pokazać aktów notarialnych do ksiąg wieczystych zasłaniając się ochroną danych osobowych oraz tą samą wymówkę zastosował sąd wobec pracownika Banku. Okazało się to kłamstwem, pracownik Banku udając się do developera nie wiedział nawet jakich dokumentów ma szukać i pomimo że dostał upoważenienie na piśmie, z którym miał się udać do Sądu nie poszedł i przekazał informacje, że developer nie chce udzielić informacji a sąd zasłania się ochroną danych osobowych. Sam przeszedłem się do sądu aby się dowiedzieć i okazało się, że nic takiego nie miało miejsca i z odpowiednim zaświadczeniem sąd udostępni wszystkie dokumenty, tak samo developer.
Zadzwoniłem do pracownika banku który mnie obsługiwał i powiedziałem, że po prosu pracownik banku ich oszukał bo nic takiego nie miało miejsca. Powiedziałem, że z upoważnieniem sąd gospodarczy nie robi żadnego problemu, a operator (teraz!) stwierdził, że oni w ogóle nie mieli upoważenia co okazało się kolejnym kłamstwem. Chcieli zrobić z developera oszustwa. Wkurzony całą sytuacją spotkałem się z właścicielem firmy developerskiej i opowiedziałem im o wszystkim.
Pracownica banku zapełniała mnie, że oni załatwią przedłużenie umowy z developerem o kolejne 2 tygodnie! Co już robiło się zabawne. Nawet przestała codziennie czarować, że dziś ostateczny termin decyzji analityka.
Kod:
28 stycznia:
W nawiązaniu do naszej wczorajszej rozmowy telefonicznej, chciałam Panu powiedzieć, że analityk w Centrali odrzucił dokumenty, które mu przesłaliśmy, ponieważ były to dokumenty uzyskane od dewelopera, a nie z Sądu wieczystoksięgowego w Koszalinie (Sąd nie chciał wydać nam tych dokumentów, dlategoteż musieliśmy poprosić o pomoc dewelopera). Analityk w dalszym ciągu wymaga abyśmy dostarczyli dokumenty z Sądu. Już odwołaliśmy się od tej decyzji i w tym momencie w sprawę zaangażowany jest cały Departament Bankowości Hipotecznej. Wnioskujemy o odstępstwo w tej sprawie i żeby analityk zrezygnował z tego warunku. Czekamy na odpowiedź.
Kod:
od DB:
Pierwszy raz spotykamy się z taką niedorzeczną sytuacją. Poczekajmy jeszcze trochę na stanowisko Centrali na nasze odwołanie od decyzji.
NAJLEPSZE:
Kod:
Pracownik banku:
Dostęp do dokumentów ma tylko właściciel nieruchomości, czyli w tym przypadku deweloper. Nie pomogło pełnomocnictwo wystawione przez Bank, w którym było jasno napisane, że potrzebujemy tych informacji w celu udzielenia kredytu hipotecznego i ustanowienia prawnych zabezpieczeń. Prawdę powiedziawszy, tylko Sąd w Koszalinie odmawia nam dostępu do tych informacji - w żadnym innym Sądzie nigdy nie mieliśmy z tym problemów. Prosiliśmy dewelopera o pomoc w tej sprawie. Deweloper nie zgodził się żebyśmy razem udali się do Sądu, ale w zamian za to wystawił nam oświadczenie, w którym było dokładnie opisane to, czego żądał analityk. Miejmy nadzieję, że uda nam się ominąć ten warunek i analityk odstąpi od tego.
Kod:
Expander:
Witam, niestety pracownik banku nie zabrał od dewelopra żadnych dokumentów bo nie wiedział po co w ogóle przyszedł
On oburzony kłamstwami banku zadzwonił do nich (piątek, 29 stycznia) i postawił warunki, że do
1 lutego musi mieć na piśmie, że kredyt dla mnie będzie albo zrywa ze mną umowę. Powiedział także, że wszystkim znajomym developerom udzieli informacji o praktykach DB.
Po pół godziny dzwoni do mnie babka z DB i informuje, że analityk zatwiedził kredyt, ale teraz czekają na decyzję ubezpieczyciela czy obejmie mnie ubezpieczeniem na podstawie tylko oświadczenia o wzmiankach bo przypominam, że pracownikowi nie chciał się ruszyć 4 liter i wysłali jakiegoś debila, który nic nie wiedział jak ma załatwić i co ma załatwić.
Ostatecznie, bank powiedział, że jak coś to pracownik banku weźmie zaświadczenie (które się raptownie znalazło) i uda się do Sądu albo do developera sporządzić odpowiednią notatkę o wzmiankach i przekaże do analityka i już na pewno nie powinno być problemu.
Bank twierdził, że sąd nie chciał udostępnić dokumentów a...
Kod:
Expander:
Panie XYZ, ponieważ po kilku tel dowiedziałam się ze jest kilka niejasnosci, po pierwsze pracownik banku w poniedziałek pójdzie do sądu i ładnie porosi pania o wyjaśnienia wzmianek Pani w Sadzie powiedziała zeby przyszedł.
... a jednak można. O dziwne!
Pani z Expandera ograniczała się do interwencji, ale tracąc do niej cierpliwość: a to urlop, a to nie odbiera telefonów, dzwoniłem sam bezpośrednio do DB i byłem zawsze lepiej od niej poinformowany. Dodatkowo na pierwszym spotkaniu czarowała, że mają dobre układy z DB i można obniżyć marżę o 0.5% co potem okazało się tylko bajką.
Jak to wygląda teraz?
JA: Czekam w poniedziałek na telefon z DB kiedy będę mógł podpisać umowę i w końcu spełnić swoje marzenie o swoim mieszkaniu.
Bank: Ma wysłać zaświadczenie do developera, że kredyt mam przyznany
Developer: czeka na zaświadczenie z banku, że na pewno udzielą mi kredyt
Expander: czeka na swój 1% z prowizji, za nic nie robienie i opóźnianie wysłania dokumentów bo pani na urlopie, a to kurier nie przyjechał itp. Potem sam wysyłałem do banku stosowne dokumenty.
Dodam, że Expande i DB stwierdzały na bieżąco, że nigdy nie mieli takiej sytuacji jak moja i tyle problemów. Że będą je omawiać na szkoleniach... ale mi to pocieszenie.
Było jeszcze kilka ciekawych elementów itp, ale nie chce mi się już więcej pisać bo jestem zmęczony całym tym zamieszaniem.
Wrobciu
[2010-01-29 10:17:12]
mam kredyt mieszkaniowy w tym banku, pobieram jeszcze transze i przy przedostatniej wstrzymano mi przelew twierdząc ze nie podoba im się harmonogram prac budowlanych dewelopera, gdzie wcześniej go zaakceptowali teraz deweloper pobiera odsetki od spóźnionej transzy, a bank czeka nie wiem na co
